Słonecznik - kwiat słońca



Słonecznik zawsze patrzy w stronę słońca. Może dlatego tak się do niego upodobnił? Wystarczy jeden dorodny okaz – i już za oknem robi się słonecznie!











Te okazałe rośliny (dorastają do 2 m) kojarzą nam się z wakacjami, słońcem i letnimi upałami. Ich wielkie kwiaty o złocistych płatkach pojawiają się bowiem w środku lata i przypominają słoneczną tarczę. A łacińska nazwa słonecznika Helianthus to połączenie dwóch greckich słów: helios (słońce) i anthos (kwiat). Poza tym roślina ta zawsze zwraca się „twarzą” do słońca. Posadzona tyłem do niego, w cieniu, już w ciągu godziny zaczyna zerkać w kierunku promieni. Nocą kurczy się w sobie, by o świcie znów odwrócić kwiat ku wschodowi. W ten sposób „łapie” światło niezbędne do fotosyntezy. 



Słonecznik - Sołnka i Swarożec 

A może jest tak, jak w starej słowiańskiej legendzie, w której dziewczyna o imieniu Sołnka zakochała się w Swarożycu, bogu słońca? Ten zgodził się na jej towarzystwo pod warunkiem, że nigdy nie spojrzy mu w twarz. Sołnka przez lata usługiwała mu pokornie, aż nie wytrzymała i… pewnego dnia zerknęła Swarożcowi prosto w oczy. Za karę bóg wygnał ją z dworu, więc wróciła na ziemię by codziennie - od świtu do zmierzchu – wędrować za ukochanym. Kiedy była już starowinką Swarożec wybaczył jej świętokradztwo, pocałował i… zamienił w słonecznik, którego kwiat zawsze podąża za słońcem.


Słonecznik - kwiat pełen życia
Słoneczniki  k
ochamy nie tylko za urodę, ale też za pyszne, zdrowe pestki, w których – jak wierzyli Indianie – słońce przechowuje całą swą energię. Chrupali je więc, wytłaczali z nich olej i przerabiali na mąkę, z której wypiekali chleb. A naparami z płatków leczyli choroby żołądka, stawów i obniżali gorączkę. Natomiast w Europie, do której słonecznik przypłynął w XV wieku, gryzienie pestek i picie wywaru z kwiatów działało zbawiennie „na głowy bolenie i kuśki stojenie”, gdyż leczyło nadciśnienie i impotencję. Wierzenia ludowe wnet potwierdziła nauka – okazało się, że pestki mają mnóstwo witamin (zwłaszcza z grupy B), zdrowych kwasów tłuszczowych, błonnika, związków mineralnych i niestety… kalorii.  

Ich odżywcze walory doceniają też ptaki, a na kwiatach siadają pszczoły, osy i inne zapylacze – kto pierwszy, ten lepszy! Wokół słonecznika zawsze jest więc gwarno i tłoczno – to kwiat pełen życia.


Słonecznik - wymagania
 
Roślina ładnie wygląda solo i w grupach, posadzona przy altankach, ścianach i płotach, a po ścięciu – w wazonie. Niskie odmiany (np. ‘Sonnengold’) można uprawiać w donicach. Miejsce powinno być słoneczne, ciepłe i osłonięte od wiatru, gdyż rośliny te mają kruche łodygi. Najlepiej rosną w żyznej, próchnicznej i przepuszczalnej ziemi. Choć lubią wodę, nie należy ich podlewać zbyt często, gdyż jej nadmiar może prowadzić do gnicia korzeni i przewracania się łodyg.
Przeważnie sadzimy w ogrodach sadzonki słoneczników, ale można też wiosną wysiać do gruntu nasiona. A potem cieszyć się widokiem kwiatów i czekać na smaczne pestki, które dopiero na przełomie sierpnia i września są w pełni dojrzałe i najlepsze w smaku.


Słonecznik - uczta dla oczu 
Nie wszystkie słoneczniki uprawiamy dla pestek, na niektóre chcemy tylko popatrzeć. Prawdziwą ucztę dla oczu zapewnią ich ozdobne odmiany, np. ‘Teddy Bear’ i ‘Sonnengold’ o pełnych kwiatach, wielobarwne ‘Ring of Fire (żółto-brązowe), ‘Floristan’ (czerwono-brązowe), ‘Bicolor’ (żółto-czerwone) oraz te obsypane licznymi drobnymi kwiatami, np. ‘Sonja’, ‘Soraya’. Nie ustępują im w niczym urodą słoneczniki ‘Sunrich Lemon’, ‘Big Smile’ czy ‘Fullsun’ o żółtych kwiatach z ciemnym środkiem. Na rynku dostępne są już odmiany kredowobiałe ('Vanilla Ice'), cytrynowe ('Sunrich Lemon'), pomarańczowe ('Holiday') i czekoladowe ('Chocolat'). Wciąż jednak najwięcej amatorów ma poczciwy klasyczny słonecznik, z żółtymi koszyczkami kwiatów pełnymi pestek – do oglądania i do chrupania.






I na koniec ofiara słonecznikowych pestek ;)

fot. wwwuppertal, www.tOrange.biz Valdemar Fishmen, TANAKA Juuyoh (田中十洋), Rachid H, Picture Esk, pizzodisevo 1937, oatsy40, Loz Pycock, Forest and Kim Starr, Counselman Collection, chipmunk, Brigitte E, Anne Davis, Swallowtail Garden Seeds, ExarchIzain /Flickr 

Komentarze

  1. Kiedy na zajeciach pytam o kwiat jaki sie kojarzy ze mną, większość wspomina o słoneczniku. uwielbiam ten kwiat za kolor i energie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaje optymizmu, uśmiecha się z daleka :)

      Usuń
  2. Ale marzy mi się być na polu słoneczników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też! Musimy pojechać do Toskanii <3

      Usuń
  3. Uwielbiam pola słoneczników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) To takie słoneczne zagajniki :) Ale samotny słonecznik też wygląda pięknie :)

      Usuń
  4. Nie znałam tej legendy, wspaniała historia :) A słoneczniki są takie optymistyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do legendy - miłość rządzi :) A co do optymizmu - na widok słonecznika buzia się sama uśmiecha :)

      Usuń
  5. O tej słowiańskiej legendzir Jeszce nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie z każdą rośliną związana jest jakaś legenda... A nawet kilka legend :) Niektóre można przeoczyć...

      Usuń
  6. Moje słoneczniki jakoś słabo rosną w tym roku, jakieś takie niskie są i chude nóżki mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa... Moze musisz je dokarmić kompostem?

      Usuń
  7. Ja też uważam, że nie ma nic piękniejszego od pola dojrzewających słoneczników ciągnących się po horyzont! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpiękniejsze, żółciutkie, słoneczne poprawiacze mojego nastroju! Trochę żałuję, że tylko w lato mogę się nacieszyć, ale może dzięki temu są takie atrakcyjne? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogrodowe poprawiacze nastroju - fajnie je nazwałaś :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Symbol lata :) Też je lubię, a pestki wprost uwielbiam :(

      Usuń
  10. Uwielbiam słoneczniki. Kiedyś mąż zawsze przynosił mi bukiet słoneczników np. na urodziny, czy rocznicę ślubu, więc mam do nich ogromny sentyment! Ale zawsze widziałam w kwiaciarniach tylko te klasyczne żółte, a tu u Ciebie na fotkach tyle różnych odmian, czad! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I już nie przynosi? Mam nadzieję, że robi to nadal :) Co do słoneczników - powstają wciaż nowe odmiany, ale te żółte mają chyba najwięcej uroku :)

      Usuń
  11. Nie pomyślałabym, że słonecznik może być nie tylko piękną , ale i tak interesującą rośliną. Super post, tyle ciekawych wiadomości :) Miło się czyta i ogląda zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że dobrnęłaś do końca i nie padłaś, jak ten miłośnik słonecznikowych pestek ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Zaglądaj koniecznie! Ugoszczę koktajlem z pokrzyw, zdrowymi pesteczkami i nowymi wpisami ;) Będę składać rewizyty w Kreatywnej Dżunglii :)

      Usuń
  13. Przyznam, że chciałabym rankiem spojrzeć na pole słoneczników. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... Chyba musimy jechać do Toskanii... :)

      Usuń
  14. Uwielbiam słoneczniki, kojarzą mi się z naturą i dzieciństwem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia, ja uwielbiam pestki ze słonecznika, szczególnie takie świeże, prosto z kwiatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam skubać i łuskać kwiaty słoneczników - to mnie odstresowuje :)

      Usuń
  16. Jaki pozytywny wpis! Te czerwone i pomarańczowe słoneczniki są wyjątkowo piękne! Czy ich pesteczki też są jadalne?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz